Wiadomość głosowa jako dowód cyfrowy
Wiadomości głosowe z komunikatorów coraz częściej pojawiają się w sprawach karnych, rodzinnych, cywilnych i gospodarczych. Mogą pochodzić z WhatsApp, Messenger, Telegram, Signal, iMessage albo innych aplikacji. Ich treść bywa krótka, emocjonalna, potoczna i silnie zależna od kontekstu rozmowy.
Dla tłumacza przysięgłego taki materiał jest trudniejszy niż zwykły tekst. Trzeba ustalić, czy przedmiotem pracy jest samo tłumaczenie istniejącej transkrypcji, czy również sporządzenie transkrypcji nagrania. To są dwa różne etapy pracy.
Wiadomość głosowa może zawierać pauzy, wahania, urwane zdania, śmiech, podniesiony głos, tło rozmowy albo wypowiedzi kilku osób. Nie każdy element da się oddać w zwykłym przekładzie pisemnym, ale elementy istotne dla zrozumienia wypowiedzi powinny zostać zaznaczone ostrożnie.
Transkrypcja i tłumaczenie to nie to samo
Transkrypcja polega na zapisaniu wypowiedzi w języku źródłowym. Tłumaczenie polega na przeniesieniu tej wypowiedzi do języka docelowego. Jeżeli tłumacz otrzymuje wyłącznie plik audio, zakres zlecenia powinien jasno określać, czy ma wykonać oba etapy.
W postępowaniu formalnym istotne jest, czy tłumaczenie opiera się na transkrypcji sporządzonej przez organ, biegłego, stronę, czy przez samego tłumacza. Każdy wariant ma inne znaczenie dla przejrzystości materiału.
Dobrą praktyką jest zachowanie informacji o podstawie tłumaczenia. Jeżeli tłumacz przekłada dostarczoną transkrypcję, nie powinien sugerować, że analizował pełne nagranie, jeśli nie było ono przedmiotem zlecenia.
Język potoczny, emocje i niepełne wypowiedzi
Wiadomości głosowe często są spontaniczne. Zawierają język potoczny, skróty, błędy, przekleństwa, wtrącenia, powtórzenia i emocjonalny ton. Tłumacz nie powinien ich nadmiernie wygładzać, ponieważ styl wypowiedzi może być częścią materiału dowodowego.
Jeżeli wypowiedź jest chaotyczna, przekład powinien zachować jej podstawowy charakter. Nie należy zamieniać jej w elegancki tekst urzędowy. Jednocześnie tłumaczenie musi być czytelne dla sądu, prokuratora, pełnomocnika lub strony.
W przypadku niepewnych fragmentów należy stosować neutralne oznaczenia, na przykład informację o niezrozumiałym fragmencie, zakłóceniach albo nakładaniu się głosów. Tłumacz nie powinien rekonstruować treści na podstawie domysłów.
Nazwy plików, czas trwania i kontekst rozmowy
Materiał audio z komunikatora często występuje razem z nazwą pliku, czasem trwania, datą wysłania, nazwą rozmówcy, statusem wiadomości i miejscem w sekwencji czatu. Te elementy powinny zostać zachowane, jeśli są widoczne w materiale.
Sama treść nagrania może być zrozumiała dopiero w kontekście poprzednich i następnych wiadomości. Dlatego tłumaczenie pojedynczej wiadomości głosowej bywa ryzykowne, jeśli zleceniodawca nie przekazuje kontekstu rozmowy.
Tłumacz nie musi samodzielnie badać całej historii czatu, ale powinien sygnalizować, kiedy brak kontekstu może wpływać na rozumienie wypowiedzi.
Granica roli tłumacza
Tłumacz może oddać treść wypowiedzi, jej podstawowy ton i elementy słyszalne lub widoczne w transkrypcji. Nie powinien jednak samodzielnie identyfikować głosu, oceniać autentyczności nagrania, ustalać manipulacji plikiem ani rozstrzygać, kto faktycznie mówi.
Takie ustalenia mogą wymagać opinii biegłego z zakresu fonoskopii, informatyki śledczej albo analizy nagrań. Tłumacz pozostaje przy funkcji językowej.
Dobre tłumaczenie wiadomości głosowej nie zastępuje analizy technicznej, ale pozwala uczestnikom postępowania zrozumieć treść materiału bez zniekształcania jego charakteru.
Zakres zagadnienia
- wiadomości głosowe
- transkrypcja audio
- komunikatory
- dowód cyfrowy
- tłumaczenie nagrań
- tłumacz przysięgły
- postępowanie karne